Val. Gdzie jest Val? -Val!!!!!!! -Co się stało, mamo?-słyszy Ogląda się. -Val... Nagle Val zmienia sie w tego Mazoku. -Cześć, Fi.-wbija jej nóż w serce -I jak się teraz czujesz? Przyjemnie?-kpi -Czemu mi to robisz... -Chce byś wiedziała jak się czuję, gdy za każdym razem widzę w twych oczach tylko nienawiść...-wyrywa jej nóż z serca -MAMO!!!-słyszy -Val... -Mamo, co on ci zrobił...-nagle w jego szyi zagębia sie nóż -VAL!!!! -Ma...mo...-umiera -VAL!!!! VAAAAL!!!!!! Otwożyła zaczerwienione oczy. Ujrzala twarz przyozdobioną ametystowymi tęczówkami. -Filia. Fi. Co sie stało? -Nie zblirzaj się do mnie!!! ZABÓJCA!!!-rombnęła go maczugą -Juz to przerabialismy. Jestem wrednym Kapłanem, który wybił wszystkie złote smoki, wiem. -Mamo, on ci nic nie zrobi-obiecał. -Już ja wie...żę...Val! -Stało sie coś o czym nie wiem? -Prze...cież...on...cię...zabił... -Co?-krzyknęli jednocześnie Xellos i Val -Po co miałbym go zabijać? Zeby znowu dostać maczuga -Mamo...to był tylko sen...tylko sen.-uspokajal ją Val Rozpłakała się. "Val, kochany mały Val." -Mamo...chodź na śniadanie...-pociągnął ja za rękaw -Ok. -NIESPODZIANKA!!!!!!!!! Filia zrobiła minę w stylu "co-tu-robi-ta-zgraja-i-co-ja-tu-robię" -Mamo? Zapomniałaś o swoich urodzinach? -A ja mam dzisiaj urodziny? -FILIA!!!-krzyknęli z dezaprobatą -I jak-mój sen zadzialał?-szepnęłą Zellas do Xella -TY MI TO ZROBIŁAŚ?!!!!!! -Eeee...chyba... Filia wyciągnęła maczugę.... ~~~~~~~ I ja tam byłam. Miód i mleko piłam. Filia mi za dużo razy nie przywaliła, więc mogłam wa opowiedzieć. Vampi (rka)